Monday, 4 March 2013

Pearls Of Light

If someone will ask me: "What do you wear for your special occasions?" I would definitely answer with just one word: pearls. For many years they were a synonym of a perfect and noble thing, characterized by unique and natural beauty. 
There are many kinds of natural pearls, although, 90% used for jewelery making is cultured. The most popular pearls are so called "potato pearls" - with their irregular shape and small dimensions they're very cheap. Instead, Akoya pearls are cultured in the salt waters of Japan and China, and they're famous for their perfect, spheric shape - their birth is always given by a tiny ball of matter put into the viscera of the mollusc's mussel. Thaiti Southsea are also popular, but they're bigger and more precious - they're worth of being in a necklace with a golden clasp.
I own two pearl necklaces, made of Biwa pearls (they're irregular, quite large and white) and "potato pearls" (peacock-colored one):
--
Jeśli ktoś mnie spyta o biżuterię, jaką noszę na "specjalne okazje", zdecydowanie wskażę na perły. Od wielu lat są one dla mnie synonimem perfekcyjnego, szlachetnego, wyjątkowego, a przede wszystkim - naturalnego piękna.
Mamy wiele rodzajów naturalnych pereł, choć 90% z tych, które spotykamy w wyrobach jubilerskich, to perły hodowlane. Najbardziej popularne to perły "kartofelkowe" - o nieregularnym kształcie i niewielkich wymiarach, co czyni je łatwodostępnymi pod względem cenowym. Kolejny rodzaj - Akoya - hodowane są w słonych wodach mórz oblewających Japonię i Chiny, a słynne są ze swego idealnie kulistego kształtu - początkiem ich życia zawsze jest niewielka kula materii włożona we wnętrzności małża. Thaiti Southsea to z kolei rodzaj popularnych, lecz większych i droższych pereł - takich, które śmiało można już oprawiać w złoto, co zwiększa wartość całości.
Posiadam dwa naszyjniki - jeden wykonany z pereł Biwa (nieregularnych, dość sporych, białych), drugi zaś - z barwnych niby pawie pióra pereł "kartofelkowych":




Peacock-colored "potato pearls" in a threefold DIY necklace with silver elements and seashell plant-shaped clasp
--
Barwne perły "kartofelkowe" w trójrzędowym naszyjniku DIY wykonanym przy użyciu srebrnych elementów i roślinnego zapięcia z macicy perłowej



White, irregular Biwa pearls necklace with blue overtone, my favorite because of its simple elegance
--
Sznur pereł Biwa, białych o błękitnym overtonie, mój ulubiony, ze względu na jego prostą elegancję


A silver ring from Indonesia, made with single Akoya pearl (blue overtone)
--
Srebrny pierścionek z Indonezji - pojedyncza perła Akoya o błękitnym overtonie


Silver earrings with australian opals and garnets - I usually wear them with the Biwa pearls necklace. I love the transparency of the cabochon-polished gems and the colors of the split light.
--
Srebrne kolczyki z australijskim opalem i granatami - zazwyczaj noszę je ze sznurem pereł Biwa. Uwielbiam przezroczystość szlifowanych na kaboszon kamieni i barwy rozszczepionego przez nie światła.

Saturday, 2 March 2013

Welcome March, Goodbye February - Instagram Mix

Maybe I wasn't as active in blogging as I wished to be in the past month, but I've taken many photos, mostly in my surroundings - after inventing the photographic project "Things for today". The purpose of the project is to show the everyday routine through next 365 days by making at least one photo a day, only with use of the Instagram app... and well, I'm quite excited what I will say after seeing all these photos in the next year. :)
March has already started, and I'm fond of these two days of this month - along with southern wind, they brought the spring to Sopot, finally.
--
Może nie byłam w lutym tak aktywna w blogowaniu, jak bym sobie tego życzyła, za to zrobiłam wiele zdjęć - przeważnie w najbliższym otoczeniu. Wszystko to za przyczyną małego fotoprojektu pod roboczym tytułem "Stan rzeczy na dziś", którego celem jest pokazanie kolejnych 365 dni na zdjęciach poprzez robienie przynajmniej jednej fotki dziennie, wyłącznie przy użyciu Instagrama. Ciekawa jestem, jakie wrażenie przyniesie za rok obejrzenie wszystkich zdjęć z projektu... :) 
Marzec już u nas i powiem Wam, zadowolona jestem z pierwszych dwóch dni tego miesiąca - razem z południowym wiatrem przyniosły do Sopotu wiosnę. Wreszcie!


The beginning of February - snowy Sopot
--
Początek lutego - zaśnieżony Sopot


One of the "inhalation hubs" in Sopot which are never frozen, where you can inhale with spa water
--
Jeden z grzybków inhalacyjnych w Sopocie, które nigdy nie zamarzają i można powdychać przy nich drobiny uzdrowiskowej wody


On a walk in Gdańsk, meeting with casual inhabitants...
--
Na spacerze w Gdańsku, spotkanie ze stałymi mieszkańcami...


A thaw, finally!
--
Odwilż, nareszcie!


The first Polish issue of "Harper's Bazaar" - I've been waiting for long!
--
Pierwsze polskie wydanie "Harper's Bazaar" - czekałam!


Gniewne, sztormowe morze
--
Angry, stormy sea


Celebrating my name-day with delicious sushi
--
Imieniny i przepyszne sushi


The International Cat Day... :)
--
Międzynarodowy Dzień Kota... :)

Tuesday, 19 February 2013

Check In! A Bit About Shirts

Do you feel sometimes that you don't have any idea for a nice casual outfit with complete style and guarantee of comfort during the day? Or maybe you are late and simply, you don't have time for choosing accessories in the morning? Of course it's rhetorical question, because it happens to all of us. ;) Sometimes I'm sooo busy that I don't have time for any vanity moments in my wardrobe, and... that means it's the proper time for checked shirts!
--
Nie macie czasem pomysłu na strój, który byłby kompletny stylowo, a zarazem wygodny i niezobowiązujący? Zdarza Wam się zaspać, lub po prostu nie mieć ochoty na czasochłonne dobieranie dodatków i dopracowywanie stylizacji? Pytam oczywiście retorycznie, bo zdarza się nam wszystkim. ;) 
Czasem jestem dostatecznie zajęta ważniejszymi sprawami, by po prostu nie mieć cierpliwości do przygotowywania stroju na następny dzień - i wtedy właśnie sięgam po koszulę w kratę. 


They are comfortable and timeless, as well as they fit well almost every type of beauty. Checked shirts are often forgotten and we don't rate them good enough - that's a pity. They're perfect for everyday, casual style which should give us the overall feeling of comfort during the day spent on travelling or hard university time. Checked shirts are great with jeans and biker boots, also, with my favorite leather bags in beloved caramel colour - we just have to choose the colours of the pattern and the most popular clothing piece of '80s and '90s of XXth century, the beloved one of programmers and geeks will do the rest for us.

Take a look for several shirts I've found on Polyvore - I wish I could have them in my wardrobe this spring:
--
Wygodne, niezobowiązujące, zawsze modne, a do tego życzliwe dla niemal każdego typu urody, kraciaste koszule często są najbardziej niedocenionymi mieszkańcami naszych szaf - a szkoda. Doskonale nadają się na codzienną stylizację, której głównym celem jest zagwarantowanie komfortu w ciągu długiego dnia na uczelni czy też w podróży. Świetnie komponują się z dżinsami, z modnymi w ostatnim sezonie biker boots, z moimi ulubionymi skórami w karmelowym odcieniu - wystarczy tylko dobrać kratę w ukochanej kolorystyce, a "kultowy" niemal ciuch lat '80, '90 oraz... ulubienica wszystkich programistów (!) resztę zrobi za nas. 

Popatrzcie na kilka koszul, które znalazłam na Polyvore, a które chętnie zobaczyłabym u siebie w nadchodzącym sezonie:



Gant - 495 zł


Vivienne Westwood - Anglomania - 1350 zł


Dorothy Perkins - 155 zł


Tillys - 77 zł


Paul Smith - 1100 zł

Sunday, 17 February 2013

Lazy Weekends - Press Reading Time!

Sometimes after a long week full of efforts related to work and studying I'm really not willing to spend my weekend in the active way. Apart of fact that I try to fight my laziness with the strongest consequence I can, I give up then and I spend these two free days at home, with calming tea, my beloved cat and good music in the headphones. With books... and press. Yes, with the paper, printed press (that's surprising in the age of tablets and ebook readers, isn't it?).
--
Zdarza się, że gdy przychodzi weekend po całym tygodniu pracy i nauki, wcale nie mam ochoty na aktywny wypoczynek. Mimo, że staram się zwalczać swoje lenistwo (zwłaszcza to, które tak sprawnie "przykleja się" do nas zimą), czasem daję za wygraną i postanawiam spędzić sobotę i niedzielę w domu - spokojnie, w cieple. Z kotem, ulubioną herbatą i znakomitą muzyką. Z książkami... i z prasą. Tak, z prasą! Papierową, co dziś podobno jest coraz większą rzadkością. 


In opposition to the contemporary trends, the press is warmly welcomed guest in my house, and, in addition, this guest has many faces. From political weekly journals (which I read in their digital editions for Kindle), through the fashion press - like "Elle" or newly presented in "Poland Harper's Bazaar", to professional press like "Nowe Media", which is truly delightful and very intellectual title.
--
Wbrew współczesnym trendom, prasa jest częstym gościem w moim domu, w dodatku - gościem o wielu twarzach. Od Polityki, którą raczę się w wydaniu cyfrowym (o czym mieliście okazję przekonać się przy okazji notki o Kindle'u - tutaj), poprzez prasę o tematyce "modowej" - "Elle" i (od tego miesiąca) "Harper's Bazaar", o którym opowiem Wam dziś więcej, po "Nowe Media", które są dla mnie (nie tylko ze względu na pracę i zainteresowania) przepyszną strawą intelektualną.


The Polish edition of "Harper's Bazaar" with its first issue that came out this month was a great, positive surprise for me. It's still not "Vogue", that's a fact (and I miss "Vogue" so much, that I'm hunting for it everytime I travel abroad or even I ask friends to bring it for me to Poland), but this magazine still has much to offer; I know that Joanna Góra will do great as editor-in-chief. The content is interesting - especially the sections about travelling, culture and lifestyle and fashion - they're exactly what I've missed in "Elle" and other glossy magazines that are accessible in Poland. The fashion photography is on the highest level - the photosession of Małgorzata Bela was just wonderful.
--
"Harper's Bazaar", którego pierwsze w Polsce, ogólnodostępne wydanie trafiło niedawno do kiosków, bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Mimo, że nie jest to "Vogue", którego zagraniczne edycje są obiektem mego wielkiego pożądania przy okazji każdej dalszej podróży (własnej lub znajomych), pismo ma bardzo dużo do zaoferowania; po pierwszym numerze już wiem, że Joanna Góra w roli naczelnej sprawdzi się świetnie. Treść jest interesująca (działy - o podróżach, kulturalny, typowo konsumencki lifestyle i fashion to dokładnie to, czego brakowało mi w "Elle" i innych dostępnych w Polsce pismach kobiecych), a fotografia mody na najwyższym poziomie - sesja Małgosi Beli jest po prostu cudowna.




"Nowe Media" is the title I can't live without. If you read in Polish language and if you're interested in journalism and media issues, if you like Twitter (which became for me a nice filter of the crappy content from all over the Internet) and, finally, if you want to read something well-written and intellectual - this amazing quarterly is for you. It's like most delicious dessert for your mind and thoughts, a remedy for too much of stupid  information around and not amusing entertaining content.
--
"Nowe Media" to z kolei tytuł, bez którego nie wyobrażam sobie już żadnego kwartału roku 2013 (nie mówiąc też o latach następnych). Jeśli interesujecie się dziennikarstwem, nieobcy jest Wam Twitter (który dla mnie stał się regulującą przepływ informacji nakładką na rzeczywistość), a przy okazji macie chętkę na ambitne, dobrze kreślone analizy świata naszej płynnej, medialnej rzeczywistości - kwartalnik jest dla Was. To intelektualna uczta, to odtrutka na informacyjny szum i jałowość oferowanych przez dzisiejsze "przekaziory" treści. 


Do you read press? And if you say yes, what kind of, which titles?
--
A jakie tytuły goszczą u Was w domach, jakie najchętniej czytacie - o modzie i nie tylko?

Monday, 11 February 2013

Emerald Dream

I've promised a little changes on the blog... and during the same day I've made several photos. Spontaneously. Because if I say changes, I love most these made totally without a plan or preparation, without any artificial elements inside.
I want this post to be simply authentic - you will see me there exactly in the way I look everyday, with my favorite green clothing, a bit tired and overworked (yeah, I know I should go to sleep earlier than 3:00 a.m ;)), wearing earrings I bought together with my Mom just before my matura exams (that was heck long time ago, about seven years). Of course, my head is full of plans for the incoming spring and summer - summer, how I want the June and July to arrive there!

Meanwhile, take a look for a several shots from this Sunday.
--
Obiecałam, że będą zmiany na blogu... i jeszcze tego samego dnia postanowiłam zrobić kilka zdjęć. Spontanicznie. Bo jeśli zmiany, to takie właśnie smakują i cieszą najbardziej - trochę zbyt nagłe, bez wielogodzinnych przygotowań, bez przybierania sztucznych póz. 
I taki niech będzie ten post, w którym zobaczycie mnie codzienną: w ulubionych zieleniach, z nieco zbyt widocznym na twarzy zmęczeniem (wiem, powinnam kłaść się wcześniej, niż o trzeciej nad ranem ;)), z kolczykami, które kupiłyśmy z Mamą tuż przed moją maturą. Z głową pełną planów na wiosnę i lato. O tak, na lato, tak marzą mi się już czerwiec i lipiec!

Tymczasem, przed Wami kilka migawek z dopiero co minionej niedzieli.





In the end - somebody asked me some time ago about these Inglot pigments I was writing about here. I think that these pic explains all ;)
--
Na koniec - zbliżenie na makijaż. Kiedyś ktoś pytał mnie, jak wyglądają "w praktyce" pigmenty Ignlota, o których pisałam tutaj. Myślę, że zdjęcie wyjaśnia wszystkie wątpliwości. ;)


Top: Bershka
Trousers: Stradivarius
Wedge Shoes: CCC
Earrings: H&M
Bracelet: Apart Shop (srebro 925)